czwartek, 5 lutego 2015

Brak czasu

 szminka inglot nr 61 i konturówka clarins nr 05 

Chciałabym Was przeprosić za brak postów w ostatnim czasie. Po pierwsze - natłok obowiązków, związanych ze studiami, a po drugie - brak weny, chęci itp. Chciałabym się skupić na swoim życiu w 100%, a prowadzenie bloga, podkrada trochę czasu. Jest mi ogromnie miło, kiedy piszecie z pytaniami odnośnie nowych wpisów itp., ale niestety teraz będą one pojawiać się bardzo rzadko. Na instagramie dodaję (za) dużo zdjęć, dzielę się chwilami ze swojego życia i nie chcę pokazywać jeszcze więcej na blogu. Mój styl życia się zmienił, inaczej gospodaruję czas, poświęcam się innym rzeczom, dlatego nie chciałabym byście czuli się urażeni lub lekceważeni, bo tak nie jest ;) Nadal odpisuję na wszystkie maile (te związane z leczeniem buzi to zapychają mi skrzynkę, dlatego niedługo - po zakończeniu kuracji - podzielę się z Wami wszelkimi szczegółami) i zawsze jestem otwarta na rozmowy na fb, czy nawet w realu ;))) 
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi ulubieńcami :) Są to tylko trzy rzeczy, ale totalnie podbił moje serce. :D
 Ulubione produkty do ust (ostatnio gromadzę ich coraz większe ilości:)) to szminka inglota i  konturówka clarinsa. Pierwszy produkt idealnie spisuje się na dzień, kiedy chcecie nadać ustom piękny kolor, ale w subtelny sposób (np. jeśli chodzicie do liceum, chcecie żeby usta były podkreślone, ale czujecie, że czerwień czy bordo nie są odpowiednimi kolorami do szkoły). Ma bardzo fajne wykończenie, dzięki czemu Wasze usta nie będą wysuszone. ;) Konturówka idealnie sprawdza się na wieczór (noszę ją także na uczelni), ale trzeba mieć idealnie przygotowane i nawilżone usta przed jej użyciem. Potrafi podkreślić każdą suchą skórkę i stworzyć bardzo nieestetyczny efekt.
Następnym ulubieńcem są moje nowe bucisze. :D Czaderskie buty od Michaela Korsa. Nosiłabym je do wszystkiego (dziś na egzamin sobie, z bólem serca, podarowałam) i wszędzie! Mega wygodne, zwracające uwagę... no ideały <3
To wszystko na dzisiaj. W najbliższym poście pojawi się, zapewne, ootd. :) 
Trzymajcie się:*



czwartek, 1 stycznia 2015

Dzień dobry w 2015 roku!







Mam na sobie: koszula - cross jeans | spodnie - h&m | foterko - atmosphere (sh) 

Kochani chciałabym Wam podziękować za to, że jesteście ze mną już kolejny rok! :) 
Mam nadzieję, że 2015 będzie dla Was wyjątkowy! :*

Dzisiaj w bonusie Alex na luzaka :D 

wtorek, 30 grudnia 2014

2014


Zdjęcia nieadekwatne do tego o czym chcę pisać, ale ... nieważne! :P Rok 2014 był bardzo dobrym okresem w moim życiu ( w sumie to każdy był :P). Wiele rzeczy zmieniło się na dużo lepsze, ryzyko się opłaciło i jest super! W 2015 chciałabym po prostu być dalej taką szczęśliwą dziewczyną, jak teraz (czasem marudzę, ale każdy miewa gorsze dni :)) . Zdrową, kochaną i kochającą. 
Chciałabym życzyć Wam dużo sukcesów w tym nadchodzącym nowym roku. Bądźcie zdrowe, piękne, kochane, pełne życia i radości. Ubrane w pewność siebie i ambicje. Spełniajcie marzenia, żyjcie takim życiem, jakim chcecie żyć i ... koniecznie dorwijcie te perfumy, bo zapach jest obłędny. Kiedy mam go na sobie czuję się meeega sexy! <3 Po prostu musicie go mieć. :P 

Niżej kilka przypadkowych fotek, które dzisiaj cyknęłam. :) 
Dużo osób pyta, jak sprawuje się torebka i muszę przyznać, że super - w końcu mam porządek. Torba posiada wiele przegródek, kieszonek, dzięki czemu możemy wszystko idealnie zorganizować. Polecam :P 
Uciekam się kąpać i spać :) 
Bawcie się jutro dobrze - na balu, u przyjaciół, w domu, czy na nartach :))) 
Buziaki:* 




piątek, 26 grudnia 2014

... i po świętach :)



Ten czas tak szybko mija! Wydaje się, że przed chwilą szykowałam strój na Wigilię, a dziś już mamy ostatni dzień Świąt. Mam nadzieję, że ten czas upłynął Wam w miłej, rodzinnej i radosnej atmosferze, a Gwiazdor przyniósł wymarzone prezenty :).
Mój spisał się na medal- dostałam  wymarzoną torebkę, perfumy, pędzle do makijażu i bony do sephory. Brzuch napełniłam barszczem z uszkami, pierogami z grzybami i bigosikiem :D.
Teraz zaczynam szukać ofert sylwestrowych w górach i życzę Wam miłej nocy. 
Trzymajcie się :*

Dawajcie znać w komentarzach, co tam znalazłyście pod choinką :D 

PS: w odpowiedzi na pytania, pojawiające się na blogu i instagramie, odnośnie brwi - brwi depiluję pęsetą, nie mam żadnej specjalnej techniki :P jako, że mam czarne, grube brwi, uzyskanie upragnionego kształtu nie jest problemem :). 





1. Moja dekoracja wigilijnego stołu 2. Ja, Alex i Paula gotowi na kolację 3. <3 4. Świąteczne selfie :PP 5. Rodzinnie na Hobbita 6. Dzisiejszy look :) 

wtorek, 23 grudnia 2014

Czas na makijaż


Ostatnio robiłam sobie kilka makijaży z myślą o Gwiazdce :). Dzisiejsza propozycja jest połączeniem ciemnego makijażu oczu i mocnego koloru na ustach. 


Zaczynam od nałożenia podkładu, by ujednolicić koloryt cery. Jeśli mam więcej czasu używam do tego pędzla, ale w dniu Wigilii, kiedy mam dużo do ogarniania, podkład nałożę dłońmi. 
Następny krok to korektor w okolice oczu i nosa. 
Całą twarz delikatnie pudruję. 


. Makijaż oka zaczynam od nałożenia jasnego cienia (na całą powiekę). 
Następnie nakładam brązowy cień tuż nad załamaniem powieki. 
Rozcieram, by usunąć widoczne granice i dokładam ciemniejszego koloru w zewnętrzne kąciki. Staram się stworzyć cieniem kształt litery V na zewnętrznych częściach powieki. 
Przy pomocy skośnego pędzelka, ciemny cień, nakładam na dolną powiekę i rozcieram czystym pędzlem. 
Na centralną część górnej powieki aplikuję srebrny, połyskujący cień. 


Rzęsy tuszuję czarnym tuszem ( po zrobieniu zdjęć zorientowałam się, że zapomniałam pomalować dolne rzęsy :P ). 


Niewielką ilość brązera nakładam pod kości policzkowe. 


Rozświetlacz wędruje na szczyty kości policzkowych i nos, by nadać pięknego blasku całej twarzy. 


Po nałożeniu szminki, dokładam bordowego cienia w kąciki i załamanie powieki. 
Brwi rozczesuję starą szczoteczką po tuszu do rzęs :) 
I gotowe:)
Mam nadzieję, że post zainspiruje Was, by pokombinować z makijażem, szczególnie kolorem na ustach :) . 
Trzymajcie się! :* 


sobota, 20 grudnia 2014

20122014





sztuczne futerko - tk maxx | bluzka-reserved | spódniczka - no name |  bransoletka - massimo dutti |  zakolanówki - calzedonia | buty - meritum 

Nie mam dzisiaj natchnienia i mocy... Jutro coś napiszę i  może uda mi się wrzucić dwa posty - kosmetyczny i ootd :) Na powyższych fotkach mój dzisiejszy look "zakupowy" :P . 
Trzymajcie się! :* 

niedziela, 14 grudnia 2014

Kapelusznik :)




spodnie-cross jenas | sweter - h&m | szpilki - oleksy | kapelusz - h&m 

Uwielbiam połączenie szarego i czerni. Obszerny sweter zestawiłam z obcisłymi dżinsami i klasycznymi szpilkami. Look idealny na spotkanie w kobiecym gronie, bądź z ukochanym :) 
Staram się przyzwyczaić do kapelusza, bo od zawsze mi się podobały i w końcu kupiłam jeden dla siebie. :) 

Niedługo pojawi się więcej postów - jeszcze tylko tydzień i wolne! <3 
Buziaki :*

ps: zasłonki i firany jutro będą wymieniane, więc wybaczcie :P 

niedziela, 7 grudnia 2014

Futrzak






 spodnie - cross jeans | bluza - armani jeans | buty - nike | kurtka - atmosphere/sh 

Jak tam u Was? Odwiedził Was Mikołaj? :D Ja dostałam kilka prezencików ( piżama, breloki, pędzel do makijażu, błyszczyk i słodycze :)), z których jestem bardzo zadowolona.  Wczoraj pojechałam z Alexem na zakupy, które niestety nie zakończyły się tak, jak to zaplanowałam :P . Tłumy ludzi, problemy z miejscem parkingowym itp. nie denerwowały mnie tak, jak ceny i ogólnie mały wybór w sklepach. Obłęd! Ceny są totalnie z kosmosu, a produkty słabej jakości i urody. Poszukiwania prezentów przekładamy na późniejszy termin. Może wtedy będzie coś konkretnego. 
Humor, na szczęście,  poprawił mi Olek, nowe akcesoria do domu i "Szefowie wrogowie 2". 
Na zdjęciach powyżej look do kina, a poniżej kilka drobiazgów :) 
Udanego popołudnia, mnie naszła mega ochota na big maca ... wczoraj kebab, dziś big mac... jak żyć? haha :P 
Trzymajcie się :*

ps: buty pożyczone od siostry :)) 




niedziela, 30 listopada 2014

Czas na kozaki!



spodnie - cross jeans | sweter - ralph lauren | kamizelka - h&m | płaszcz - h&m | kozaki - tamaris 

Na dworze zrobiło się bardzo zimno. Najchętniej nie wychodziłabym jutro z domu, owinęła się kocem i piła gorące kakao. Nierealne. 
Mam pecha - ciągle choruję. Ważne sprawy, które miałam do załatwienia, muszę przesunąć na później. Mam sporo do nadrobienia... Ciężka praca się zapowiada, ale końcówka grudnia wynagrodzi wszystko. W nadal kiepskim stanie wracam do obowiązków. Miłego tygodnia Wam życzę :*