niedziela, 10 maja 2015

Ulubieńcy + Nie przedłużam rzęs, nie maluję brwi

kasetka - sephora (prezent od przyjaciółki <3 )
 
 Cześć! Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu tutaj. Postanowiłam napisać ten post, bo na mailu, na instagramie, w wiadomościach prywatnych często pojawiają się pytania o mój sposób malowania się.
Czym maluję brwi, czy przedłużam rzęsy, jakich kredek używam na linię wodną, czy używam bronzera itp. Więc ... nie maluję brwi WCALE, nie przedłużam rzęs i nie używam kredek na linię wodną. Mam czarne brwi, czarne rzęsy i ciemną oprawę, niemalże czarnego, oka NATURALNIE. Hehe nie chcę brzmieć jak jakaś samochwała, ale trochę się czasami wkurzam, jak np. ktoś się pyta, bądź mówi, jaka to ja nie jestem OPALONA. Karnacja, a opalenizna to dwie różne sprawy (małpka zakrywa oczy). Jeśli nie jesteś blondynką o jasnych oczach, bladej skórze to: albo jesteś z zagranicy (Włoszka?), albo używasz samoopalacza, malujesz się, farbujesz włosy i nosisz soczewki. Ludzie nie są (serio jest 2015 rok?) przyzwyczajeni, że na świecie ( w Polscie też!), występują różne typy urody i takie rzeczy jak ciemna karnacja, czy czarne, gęste brwi (niedomalowane) mogą występować naturalnie. Obserwatorzy na insta, na blogu - to jest zrozumiałe jeszcze, ale w realu, jak mnie widzą totalnie z bliska? Nie odbierzcie mnie źle, ale jeśli ktoś Wam po raz setny mówi, że jesteś blada (np. bo jesteś dziewczyną o typowo słowiańskiej urodzie) to stajecie się lekko poirytowane (może nawet w pewien sposób krytykowane). Ja mam tak samo. Nie chce mi się wiecznie tłumaczyć, że taka się urodziłam, że mam długie ciemne włosy z natury, że rzęsy też i bla bla bla. Więc teraz - będę odsyłać wszystkich pytających tutaj, do tego wpisu. W tym wpisie chcę Wam opowiedzieć o moim aktualnym dziennym makijażu i krótko o produktach, które używam i które stały się moimi ulubieńcami.

 
Zaczynam od nawilżenia skóry. Do tego celu używam kremu z douglasa, który jest bardzo lekki, super się wchłania, nie pozostawia na twarzy tłustego filtra i po prostu jest dla mnie świetny.


Dla wyrównania koloru mojej cery używam kremu bb z cliniqua o numerze 02 (mieszam często z burjous healthy mix, bo ten bb jest dla mnie, jednak, za jasny). Krem ma bardzo wysoką ochronę, aż 30 co jest jego ogromnym plusem, jak dla mnie. Do rozprowadzenia produktu używam gąbeczki z golden rose.
 

By ukryć cienie pod oczami używam korektora w żółtawym odcieniu. Ten korektor jest mega wydajny! Sprawdzi się też do ukrywania niedoskonałości takich jak wypryski, lub przebarwienia, bo ma dość gęstą konsystencję (dobrze się utrzymuje na swoim miejscu)
 
 Puder do konturowania. Używam od początku maja... wcześniej nie używałam bronzerów, ale mówię sobie "zaszaleję". Raz się żyje, a dlaczego miałabym nie podkreślać swojej urody dodatkowym kosmetykiem, który tworzy na mojej buzi mega efekt! Używam pod kości policzkowe i na boki nosa, często także jako cień na załamanie powieki. Puder ma idealny dla mnie odcień - jest chłodny i wygląda bardzo naturalnie.

Rozświetlacza używam na szczyty kości policzkowych i szczyt nosa. Zależnie od tego, którego pierwszego chwycę, używam mary-lou lub tego z lovely. Dla mnie efekt ten sam.
 
 
Moja cudowna nowość - błyszczyk z clarinsa, który nadaje kapitalny połysk, piękny kolor i nawilżenie naszym ustom (dziwnie brzmi odmiana tego słowa :P). Polecam wypróbować - mają śliczne kolory w ofercie.
 
 
Do podkreślenia powieki używam namiętnie palety z sephory. Zawiera ona połyskujące i matowe cienie, z czego najbardziej preferuję te drugie.
 

No i tak - najwięcej pytań pojawia się o rzęsy. Niestety, przykro mi, nie mam na to magicznego sposobu. Moje rzęsiska już takie są, niezależnie od tego jakiego tuszu użyję. Aktualnie powróciłam do ulubieńca sprzed kilku lat. Mega rozczesuje rzęsy, fajnie znika podczas demakijażu i cena - miód malina.
 

Mmoje top 3 - najnowsze i jedyne lakiery. Mam te 3 i tylko ich aktualnie używam. Nie wiem co jest, ale lakiery opi, które dostawałam od cioci z Ameryki (jakie to typowe :P) trzymały mi się 7-8 dni, a te tutaj wyglądają ładnie 2 dni, a później się tak dziwnie ścierają na końcówkach. Też tak macie? Za te boskie kolory im wybaczę, ale cena mogłaby być niższa (prawie 50 zł za buteleczkę!). Essie to hit nad hity, lakiery te trzymają się u mnie najdłużej ze wszystkich, które miałam okazję używać (czyli chyba wszystkie dostępne marki w PL). Cena 19,90 na promocji w super-pharm <3
 
I doszliśmy (ułłł) do końca tej paplaniny. Mam nadzieję, że coś sobie zgapicie, że coś się u Was sprawdzi. Chętnie poczytam o Waszych ulubieńcach albo produktach, które okazały się totalnym dnem! Uciekam do obowiązków, a Wam życzę miłego dnia, wieczora - zależy kiedy to czytacie :)
<3
Buziaki

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Axotret - moja kuracja


UWAGA! 
Wpis nie ma na celu promować i namawiać Was do zażywania tego leku! Jest to wpis informacyjny, zawierający odpowiedzi na Wasze pytania i opis tego, jak to wszystko wyglądało u mnie. Jest to lek, więc moim zadaniem nie jest zalecanie go Wam! Wpis ma być  pomocny dla osób przechodzących kurację i tych, którym LEKARZ to zaproponował i ciągle się zastanawiają. 

Mój problem
 "Raz dobrze, raz źle" - na twarzy pojawiały się wypryski, które potrafiły utrzymywać się na buzi długi czas. Tworzyły się mocno pod skórą i żadne maści nie pomagały. Czasami skóra wyglądała ładnie, jednak te odcinki czasu nie były długie. Skóra i włosy szybko się przetłuszczały. 

Moja dawka
 30 mg dziennie - 10 mg rano, 20 mg wieczorem
wzrost 166cm, waga 52kg 

Okres trwania kuracji
12 miesięcy 
Początek marzec/kwiecień 2014

Koszty
ok. 130 zł miesięcznie 
plus wizyty 

Co przed rozpoczęciem kuracji?
Badania krwi zlecone przez lekarza.
Kobiety- konieczność zażywania tabletek antykoncepcyjnych (musimy podpisać specjalny dokument, który o tym mówi)
W trakcie kuracji wykonuje się regularne badania krwi i konsultuje z lekarzem. 

Przebieg latem
Ze względu na ciemną karnację dawka nie zmieniła się, w okresie letnim. Używałam filtry 30-50 i nie opalałam się. Na plaży, na basenie używałam parasoli. Nie zauważyłam żadnych problemów. 
Lekarz na pewno dobierze sposób leczenia latem do Waszych indywidualnych potrzeb, planów na wakacje, stanu i rodzaju skóry.

Skutki uboczne
Na przełomie 3 i 4 miesiąca dokuczliwe bóle stawów i mięśni. Podczas ćwiczeń na siłowni tzw. mroczki przed oczami. 
Suchość ust do ok. 6 miesiąca. Nie było to jednak duży problem - wystarczy mieć, zawsze, przy sobie balsam do ust (nivea, carmex) 
Suchość skóry zauważalna na początku - stosowanie cethapilu do mycia twarzy oraz kremu pomagało. 
Zmęczenie i ospałość do ok. 4 miesiąca
Na przełomie 7 i 8 miesiąca zauważalne wypadnie włosów

Pierwsze rezultaty
Już w 1 miesiącu idealnie gładki nos i nieprzetłuszczające się włosy (mycie co 4-5 dni - wcześniej codziennie) 
Zły stan cery do ok 2/3 miesiąca (nie widziałam zmian, poza nosem i włosami)
Przełom 3 i 4 miesiąca - pozostałości po wypryskach, nic nowego się nie pojawia. 
6 miesiąc - gładka buzia, przebarwienia po wypryskach

Moje rady
CIERPLIWOŚĆ! Naprawdę nie załamujcie się na początku. Ja nie chciałam wychodzić z domu z powodu stanu mojej cery. 
Świadomość i bezpieczeństwo - pytajcie lekarza o wszystko, co Was niepokoi, wykonujcie badania i regularnie konsultujcie się ze swoim lekarzem.
Nie bójcie się używać makijażu - ja nie zmieniłam sposobu malowania się.  
Nie czytajcie w Internecie głupot! Chyba, że ten post ;P Wiecie, że ja naprawdę przechodziłam tą kurację i nie weszłam i napisałam ot tak głupot, które od kogoś usłyszałam. 
Jeśli po jednej kuracji wróci - zgłoście się do lekarza i nie poddawajcie się! :) 
Ja nie żałuję! 

Wszelkie pytania piszcie w komentarzach, ja i inne zainteresowane osoby na pewno odpowiemy. 








czwartek, 5 lutego 2015

Brak czasu

 szminka inglot nr 61 i konturówka clarins nr 05 

Chciałabym Was przeprosić za brak postów w ostatnim czasie. Po pierwsze - natłok obowiązków, związanych ze studiami, a po drugie - brak weny, chęci itp. Chciałabym się skupić na swoim życiu w 100%, a prowadzenie bloga, podkrada trochę czasu. Jest mi ogromnie miło, kiedy piszecie z pytaniami odnośnie nowych wpisów itp., ale niestety teraz będą one pojawiać się bardzo rzadko. Na instagramie dodaję (za) dużo zdjęć, dzielę się chwilami ze swojego życia i nie chcę pokazywać jeszcze więcej na blogu. Mój styl życia się zmienił, inaczej gospodaruję czas, poświęcam się innym rzeczom, dlatego nie chciałabym byście czuli się urażeni lub lekceważeni, bo tak nie jest ;) Nadal odpisuję na wszystkie maile (te związane z leczeniem buzi to zapychają mi skrzynkę, dlatego niedługo - po zakończeniu kuracji - podzielę się z Wami wszelkimi szczegółami) i zawsze jestem otwarta na rozmowy na fb, czy nawet w realu ;))) 
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi ulubieńcami :) Są to tylko trzy rzeczy, ale totalnie podbił moje serce. :D
 Ulubione produkty do ust (ostatnio gromadzę ich coraz większe ilości:)) to szminka inglota i  konturówka clarinsa. Pierwszy produkt idealnie spisuje się na dzień, kiedy chcecie nadać ustom piękny kolor, ale w subtelny sposób (np. jeśli chodzicie do liceum, chcecie żeby usta były podkreślone, ale czujecie, że czerwień czy bordo nie są odpowiednimi kolorami do szkoły). Ma bardzo fajne wykończenie, dzięki czemu Wasze usta nie będą wysuszone. ;) Konturówka idealnie sprawdza się na wieczór (noszę ją także na uczelni), ale trzeba mieć idealnie przygotowane i nawilżone usta przed jej użyciem. Potrafi podkreślić każdą suchą skórkę i stworzyć bardzo nieestetyczny efekt.
Następnym ulubieńcem są moje nowe bucisze. :D Czaderskie buty od Michaela Korsa. Nosiłabym je do wszystkiego (dziś na egzamin sobie, z bólem serca, podarowałam) i wszędzie! Mega wygodne, zwracające uwagę... no ideały <3
To wszystko na dzisiaj. W najbliższym poście pojawi się, zapewne, ootd. :) 
Trzymajcie się:*



czwartek, 1 stycznia 2015

Dzień dobry w 2015 roku!







Mam na sobie: koszula - cross jeans | spodnie - h&m | foterko - atmosphere (sh) 

Kochani chciałabym Wam podziękować za to, że jesteście ze mną już kolejny rok! :) 
Mam nadzieję, że 2015 będzie dla Was wyjątkowy! :*

Dzisiaj w bonusie Alex na luzaka :D 

wtorek, 30 grudnia 2014

2014


Zdjęcia nieadekwatne do tego o czym chcę pisać, ale ... nieważne! :P Rok 2014 był bardzo dobrym okresem w moim życiu ( w sumie to każdy był :P). Wiele rzeczy zmieniło się na dużo lepsze, ryzyko się opłaciło i jest super! W 2015 chciałabym po prostu być dalej taką szczęśliwą dziewczyną, jak teraz (czasem marudzę, ale każdy miewa gorsze dni :)) . Zdrową, kochaną i kochającą. 
Chciałabym życzyć Wam dużo sukcesów w tym nadchodzącym nowym roku. Bądźcie zdrowe, piękne, kochane, pełne życia i radości. Ubrane w pewność siebie i ambicje. Spełniajcie marzenia, żyjcie takim życiem, jakim chcecie żyć i ... koniecznie dorwijcie te perfumy, bo zapach jest obłędny. Kiedy mam go na sobie czuję się meeega sexy! <3 Po prostu musicie go mieć. :P 

Niżej kilka przypadkowych fotek, które dzisiaj cyknęłam. :) 
Dużo osób pyta, jak sprawuje się torebka i muszę przyznać, że super - w końcu mam porządek. Torba posiada wiele przegródek, kieszonek, dzięki czemu możemy wszystko idealnie zorganizować. Polecam :P 
Uciekam się kąpać i spać :) 
Bawcie się jutro dobrze - na balu, u przyjaciół, w domu, czy na nartach :))) 
Buziaki:* 




piątek, 26 grudnia 2014

... i po świętach :)



Ten czas tak szybko mija! Wydaje się, że przed chwilą szykowałam strój na Wigilię, a dziś już mamy ostatni dzień Świąt. Mam nadzieję, że ten czas upłynął Wam w miłej, rodzinnej i radosnej atmosferze, a Gwiazdor przyniósł wymarzone prezenty :).
Mój spisał się na medal- dostałam  wymarzoną torebkę, perfumy, pędzle do makijażu i bony do sephory. Brzuch napełniłam barszczem z uszkami, pierogami z grzybami i bigosikiem :D.
Teraz zaczynam szukać ofert sylwestrowych w górach i życzę Wam miłej nocy. 
Trzymajcie się :*

Dawajcie znać w komentarzach, co tam znalazłyście pod choinką :D 

PS: w odpowiedzi na pytania, pojawiające się na blogu i instagramie, odnośnie brwi - brwi depiluję pęsetą, nie mam żadnej specjalnej techniki :P jako, że mam czarne, grube brwi, uzyskanie upragnionego kształtu nie jest problemem :). 





1. Moja dekoracja wigilijnego stołu 2. Ja, Alex i Paula gotowi na kolację 3. <3 4. Świąteczne selfie :PP 5. Rodzinnie na Hobbita 6. Dzisiejszy look :) 

wtorek, 23 grudnia 2014

Czas na makijaż


Ostatnio robiłam sobie kilka makijaży z myślą o Gwiazdce :). Dzisiejsza propozycja jest połączeniem ciemnego makijażu oczu i mocnego koloru na ustach. 


Zaczynam od nałożenia podkładu, by ujednolicić koloryt cery. Jeśli mam więcej czasu używam do tego pędzla, ale w dniu Wigilii, kiedy mam dużo do ogarniania, podkład nałożę dłońmi. 
Następny krok to korektor w okolice oczu i nosa. 
Całą twarz delikatnie pudruję. 


. Makijaż oka zaczynam od nałożenia jasnego cienia (na całą powiekę). 
Następnie nakładam brązowy cień tuż nad załamaniem powieki. 
Rozcieram, by usunąć widoczne granice i dokładam ciemniejszego koloru w zewnętrzne kąciki. Staram się stworzyć cieniem kształt litery V na zewnętrznych częściach powieki. 
Przy pomocy skośnego pędzelka, ciemny cień, nakładam na dolną powiekę i rozcieram czystym pędzlem. 
Na centralną część górnej powieki aplikuję srebrny, połyskujący cień. 


Rzęsy tuszuję czarnym tuszem ( po zrobieniu zdjęć zorientowałam się, że zapomniałam pomalować dolne rzęsy :P ). 


Niewielką ilość brązera nakładam pod kości policzkowe. 


Rozświetlacz wędruje na szczyty kości policzkowych i nos, by nadać pięknego blasku całej twarzy. 


Po nałożeniu szminki, dokładam bordowego cienia w kąciki i załamanie powieki. 
Brwi rozczesuję starą szczoteczką po tuszu do rzęs :) 
I gotowe:)
Mam nadzieję, że post zainspiruje Was, by pokombinować z makijażem, szczególnie kolorem na ustach :) . 
Trzymajcie się! :* 


sobota, 20 grudnia 2014

20122014





sztuczne futerko - tk maxx | bluzka-reserved | spódniczka - no name |  bransoletka - massimo dutti |  zakolanówki - calzedonia | buty - meritum 

Nie mam dzisiaj natchnienia i mocy... Jutro coś napiszę i  może uda mi się wrzucić dwa posty - kosmetyczny i ootd :) Na powyższych fotkach mój dzisiejszy look "zakupowy" :P . 
Trzymajcie się! :* 

niedziela, 14 grudnia 2014

Kapelusznik :)




spodnie-cross jenas | sweter - h&m | szpilki - oleksy | kapelusz - h&m 

Uwielbiam połączenie szarego i czerni. Obszerny sweter zestawiłam z obcisłymi dżinsami i klasycznymi szpilkami. Look idealny na spotkanie w kobiecym gronie, bądź z ukochanym :) 
Staram się przyzwyczaić do kapelusza, bo od zawsze mi się podobały i w końcu kupiłam jeden dla siebie. :) 

Niedługo pojawi się więcej postów - jeszcze tylko tydzień i wolne! <3 
Buziaki :*

ps: zasłonki i firany jutro będą wymieniane, więc wybaczcie :P