niedziela, 19 października 2014

Klimatycznie







futerko - tk maxx | spodnie - cross jeans | buty - meritum | szal - zara 


(Patrząc na te zdjęcia można pomyśleć, że to reklama Starbucksa haha :p )

Nie ma nic lepszego niż długie, jesienne, wieczorne spacery! Uwielbiam takie klimaty, kiedy to liście zasypują chodniki, na dworze szybko robi się ciemno, można owinąć się ulubionym szalem i w botkach, z ulubionym napojem w ręce, podziwiać miasto ( jego mroczne wydanie) i rozmawiać bez końca z ukochaną osobą. Śmiać się. Przytulać. Podśpiewywać. Obserwować zmiany. 
Korzystajmy z jesieni.
:* 

czwartek, 16 października 2014

Jesienne wieczory










spodnie - cross jeans | koszulka - cos | buty - h&m 

Jesienne popołudnia i wieczory są idealnym czasem na spotkania ze znajomymi w kawiarniach i ... w domu :) Gorąca czekolada, ciastka, fast foody, muzyka w tle i długie rozmowy :) :P No i ten luz :D 
Właśnie na takie spotkania ubieram ulubione jeansy ( te noszę wszędzie <3 ), najzwyklejszą koszulkę i wygodne balerinki ( albo coś w tym stylu ;P Kapcie, paputki itp. to nie moja bajka - nie mam ani jednej pary :P ).  

Uciekam i życzę Wam wiele ciekawych spotkań i pięknych jesiennych wieczorów :)) 

niedziela, 5 października 2014

Pikowana kurtka




kurtka, spodnie - cross jeans | koszula - new look | kozaki - zara 

Pikowane kurtki podobały mi od dawna. Idealnie sprawdzają się jesienią, a ich styl, mieszanka sportu i elegancji, sprawia, że nadają się na każdą okazję. 

poniedziałek, 29 września 2014

Koszulowa sukienka




sukienka - tape a l'oeil | botki - meritum | torebka - carry 

Sukienka z dziecięcego sklepu na maxa przypadła mi do gustu. W połączeniu z botkami moje, już niedługie, nogi są skrócone, ale mnie takie rzeczy, szczerze, nie obchodzą :). Dziewczyny często słyszą testy w stylu " nie noś rurek, bo masz za grube nogi", "wybierz mini, bo masz krótkie nogi", "odpuść sobie boyfriendy, bo zepsują ci sylwetkę", "masz 180 cm wzrostu - szpilki nie są dla ciebie". Who cares?! Nośmy to co lubimy, w czym się dobrze czujemy! Ja uwielbiam boyfriendy, botki i spódniczki. Lubię narzucać na siebie wiele warstw i nawet podkreślać swój wzrost, który nie przekracza 170. Będę to robić nadal, a dlaczego? Bo lubię! 

wtorek, 16 września 2014

Kolejny słoneczny dzień ...


Cześć wszystkim! Dawno mnie tutaj nie było, a obiecałam wpis o wakacyjnej walizce ... no i właśnie o planach wakacyjnych chciałabym napisać. Latem planowaliśmy wakacje w Grecji na październik, ale ... przyszła zmiana planów i na wakacje prawdopodobnie wybierzemy się w grudniu w okresie świątecznym. Wczoraj się zastanawiałam, czy w środku zimy, rzeczywiście będę miała ochotę na to, by wyrwać się do ciepłych krajów. Zobaczymy. Póki co temat wakacyjny odkładam na bok ( nie będzie posta, bo nie kupowałam w końcu tego, co na urlopie jest obowiązkowe) i myślę o remoncie pokoju. 


Kremowe, jasne ściany i białe dodatki totalnie mi się znudziły i chciałabym nadać sypialni nowoczesnego stylu. Ciemne ściany (grafit), biało-czarna pościel w nowoczesne wzory, złote ( lub srebrne) dodatki, ciekawe, abstrakcyjne ilustracje ( muszę tutaj kogoś poprosić o pomoc ;)) i oryginalne zasłony. Muszę też pozbyć się biurka i wstawić w jego miejsce komodę. Myślałam o sofie, ale niestety pokój ma zbyt mały metraż, by wrzucać do niego kolejny mebel. 
Przeszukałam net i katalog ikei i już wiem, czego dokładnie potrzebuję i ile będzie to wszystko kosztowało, dlatego będę powoli, regularnie wprowadzać zmiany, aż do uzyskania pożądanego efektu. 



Teraz zmiana tematu na ten bardziej "urodowy". Tydzień temu miałam okazję spróbować na moich paznokciach nowego manicure, wykonanego w Mancicure Express. Zdecydowałam się na Gel Color i jestem naprawdę zadowolona. Można porównać to do hybrydy, jednak gel color u mnie jest trwalszy, pięknie utrzymuje się na moich paznokciach ( hybrydy potrafiły odprysnąć tego samego dnia, w którym były wykonywane) i nie niszczy tak płytki ( płyta paznokcia nie jest piłowana, polerowana czy cokolwiek ;)). Cena takiej przyjemności nie jest niska ( ale ogólnie wykonywanie jakichkolwiek zabiegów nie jest tanie), ale czuję, że skuszę się na kolejną wizytę, by nadać pazurkom...pazura :)  w postaci jakiegoś żywego czerwonego koloru. ;) 


Trzymajcie się ciepło, korzystajcie z pięknej, wciąż letniej, pogody :) Jutro będę mieć aparat z powrotem i postaram się jak najszybciej dodać coś ciekawego ;) 
Buziaki 

czwartek, 21 sierpnia 2014

Lala jak malowana




Jest zimno, czasem popada deszcz, zawieje wiatr i wieje .. nudą! Nuda u mnie, jak zawsze : podarte portki, szare koszulki, balerinki, poczochrane włosy, brak pięknego makijażu ... ehh ... Tak to już u mnie jest ;D 
Jakiś czas temu strasznie podobały mi się usta poprawione kwasem, powiększone biusty i piękne, mocne makijaże. Całe szczęście mi to przeszło! Zauważyłam, że kobiety ( nie wszystkie, po prostu zauważyłam takie zjawisko) jakoś gorzej się czują w towarzystwie pięknie uczesanych, umalowanych i ( co najważniejsze) ZROBIONYCH pań. Ale hallo!!! Czy to nie naturalność jest najpiękniejsza? Różnorodność? Nosy identyczne, usta identyczne, identyczny styl czesania ( przedłużonych) włosów... to jest dopiero nuda... klony, klony everywhere! Młode dziewczyny dążą do takiego ideału, ale ... wyluzujcie! :D Nie musimy mieć idealnych ust, ślicznych i malutkich nosków, idealnie okrągłych piersi w niebotycznych rozmiarach. Nie musimy być ociekającymi seksem lalkami, bo ... możemy być atrakcyjne, sexy, piękne będąc takimi jakimi jesteśmy naprawdę... realnymi, prawdziwymi, naturalnymi... kobietami! Z krwi i kości! 
Poprawiać urodę, ze względu na jakiś większy ( bardzo duży) kompleks, ze względu na jakieś problemy zdrowotne ( operacje nosa np.) jest jak najbardziej na tak, ale poprawianie siebie, kiedy tak naprawdę, nie mamy ku temu podstaw ( piersi w rozmiarze B to nie jest żaden mankament, a mniejsze usta w niczym nie przeszkadzają!) i obsesja na punkcie swojego wyglądu ... nieee... po co sobie uprzykrzać życie i wydawać fortunę. 
Chodzi mi o to, że powstał chory kanon piękna, a piękny jest każdy z nas. Na swój sposób. Musimy to tylko w sobie odkryć ;) Bądźmy najlepszymi wersjami siebie. Dbajmy o siebie, bądźmy ładne i seksowne, ale nie skupiajmy całej swej uwagi na zewnętrzności. W końcu liczy się to, co jest w środku ;D Niby banalne, ale w tych czasach dość trudne do wdrożenia w życie...

Jeśli jednak poprawianie urody u chirurga daje komuś mega szczęście.. niech to robi... najważniejsze, żeby być szczęśliwym. 

wtorek, 19 sierpnia 2014

koszula w kratę + podarte boyfriendy





          koszula - frontrowshop | spodnie - frontrowshop | sandały - guess | torebka - paul costelloe | okulary - timberland


Tak się składa, że to kolejny post ... z tymi samymi spodniami ! Dopiero przed chwilą się zorientowałam :) ale to nic - przynajmniej widzicie, że jedna para spodni wystarczy, by tworzyć całkowicie różne zestawy :)
Tym razem zestaw jest bardzo na luzie, w niebieskich odcieniach i nadaje się na zakupy, obiad na mieście z koleżankami lub tak po prostu, kiedy co chwilę musicie gdzieś jeździć, tak jak ja dzisiaj ;) 

Przepraszam, że długo mnie tu nie było, ale ostatni czas był obfity w spotkania z bliskimi osobami i chciałam z tego korzystać ;) 

( jak będę mieć już wszystko dodam post o tym co zabrać na wakacje, kiedy wybieramy się na nie we wrześniu lub październiku:) ) 

wtorek, 22 lipca 2014

Boyfriendy na spotkanie ze znajomymi




koszulka - no name | spodnie - frontrowshop | sandałki - stylowebuty | bransoletka - h&m ( dział dziecięcy) 

Na  weekend umówiliśmy się ze znajomymi do Zielonej Werandy i wczoraj ( z  nudy ) poprzymierzałam kilka zestawów, które pasowałyby na tą okazję. Powyższe fotki prezentują jedną z moich propozycji. 
Nie przepadam za odkrywaniem ramion ( nie wiem, jestem dziwna ;)), ale ten top jest tak świetny, że się skusiłam :D Boyfriendy nadają charakteru, a  sandałki ... centymetrów ;))  ( moja przyjaciółka ma ponad 180, więc jestem krasnoludkiem w porównaniu do niej, nawet w szpilkach, które mają 18 cm ;D  Buziaki dla Natalii :* ) 
Mam nadzieję, że post był przydatny i Wam się podoba - niby top i dżinsy, ale mnie osobiście właśnie takie sety inspirują ;)

Same nawiasy u mnie :P 

środa, 16 lipca 2014

koszula + szorty




 koszula - marie lund / van graff | szorty - h&m | balerinki - kazar 

Oto przykład wykorzystać zimowe ubrania w letnich zestawach. Koszulę mam od kilku miesięcy i teraz świetnie sprawdza się w połączeniu z szortami i spódniczkami. 

[ w tekście pojawiają się brzydkie słowa :P ] 

Teraz chciałabym zwrócić uwagę na coś, co nie jest wgl związane z tematem. Ważna sprawa. Przyszło mi to na myśl w aucie... kiedy kolejny raz jakiś DEBIL wyprzedzał samochód na podwójnej ciągłej i o milimetry udało mi się przed nim uciec, bo wyjeżdżałam z moje ulicy ( nie opiszę bo skomplikowane, ale w każdym razie przywaliłby mi w bok ) . Okey, rozumiem - wszystkim się spieszy, sama jeżdżę non stop i często zdarza mi się trochę przepisów złamać. Ale ... jeśli jedziesz przez miejscowość, masz ciągle zjazdy na inne ulice, szkołę, przedszkole, przejścia dla pieszych,  podwójną ciągłą i nie widzisz wszystkiego co się dzieje na drodze ( bo np. jedzie przed Tobą 6 tirów) - na cholerę się pchać?! Szaleć!? Kawałek dalej jest autostrada, zaraz za znakiem oznaczającym koniec terenu zabudowanego jest szeroka droga  - tam sobie pozwól na wyprzedzanie! Ludzie wgl nie myślą! Mieszkam przy krajowej 92 i non stop tylko karetki i sama nie wierzę, jak to się stało, że jeszcze ktoś mnie nie uszkodził, bo dzień w dzień mam niebezpieczne sytuacje. Jak nie tir wyprzedza tira ( albo trzy na raz), to koleś wyprzedza mnie, podczas gdy sama wyprzedzam -.- Coś strasznego. Najgorsze - przez moją ulicę przejeżdżają ( z ogromną prędkością) motocykle i nie zwracają uwagi, że dziecko, które idzie akurat na chodniku, może nagle wejść na jezdnię ... To mnie na maxa przeraża!
Napisałam to, bo same ( sami ) jeździcie, jak nie jako kierowcy to jako pasażerowie i warto pomyśleć dwa razy zanim wykona się jakiś ruch, a w miejscowościach polecam zwalniać... zbyt dużo zabitych osób na przejściach ostatnimi czasy, nie zwiększajmy tej liczby ... 
Niestety jest jeszcze jeden problem - kiedy my jeździmy na trzeźwo, bezpiecznie, zawsze znajdzie się kretyn, który przed wejściem do auta wypije alkohol i zrobi krzywdę wszystkim innym tylko nie sobie ... :(
Proszę Was, jeśli widzicie znajomego, który wsiada po alkoholu do auta - zróbcie wszystko, by ktoś inny prowadził. Jeśli jedziecie z kimś, kto zasuwa 100 km/h po mieście - zwróćcie mu uwagę!
Mamy tylko jedno życie ... inni też!