czwartek, 21 sierpnia 2014

Lala jak malowana




Jest zimno, czasem popada deszcz, zawieje wiatr i wieje .. nudą! Nuda u mnie, jak zawsze : podarte portki, szare koszulki, balerinki, poczochrane włosy, brak pięknego makijażu ... ehh ... Tak to już u mnie jest ;D 
Jakiś czas temu strasznie podobały mi się usta poprawione kwasem, powiększone biusty i piękne, mocne makijaże. Całe szczęście mi to przeszło! Zauważyłam, że kobiety ( nie wszystkie, po prostu zauważyłam takie zjawisko) jakoś gorzej się czują w towarzystwie pięknie uczesanych, umalowanych i ( co najważniejsze) ZROBIONYCH pań. Ale hallo!!! Czy to nie naturalność jest najpiękniejsza? Różnorodność? Nosy identyczne, usta identyczne, identyczny styl czesania ( przedłużonych) włosów... to jest dopiero nuda... klony, klony everywhere! Młode dziewczyny dążą do takiego ideału, ale ... wyluzujcie! :D Nie musimy mieć idealnych ust, ślicznych i malutkich nosków, idealnie okrągłych piersi w niebotycznych rozmiarach. Nie musimy być ociekającymi seksem lalkami, bo ... możemy być atrakcyjne, sexy, piękne będąc takimi jakimi jesteśmy naprawdę... realnymi, prawdziwymi, naturalnymi... kobietami! Z krwi i kości! 
Poprawiać urodę, ze względu na jakiś większy ( bardzo duży) kompleks, ze względu na jakieś problemy zdrowotne ( operacje nosa np.) jest jak najbardziej na tak, ale poprawianie siebie, kiedy tak naprawdę, nie mamy ku temu podstaw ( piersi w rozmiarze B to nie jest żaden mankament, a mniejsze usta w niczym nie przeszkadzają!) i obsesja na punkcie swojego wyglądu ... nieee... po co sobie uprzykrzać życie i wydawać fortunę. 
Chodzi mi o to, że powstał chory kanon piękna, a piękny jest każdy z nas. Na swój sposób. Musimy to tylko w sobie odkryć ;) Bądźmy najlepszymi wersjami siebie. Dbajmy o siebie, bądźmy ładne i seksowne, ale nie skupiajmy całej swej uwagi na zewnętrzności. W końcu liczy się to, co jest w środku ;D Niby banalne, ale w tych czasach dość trudne do wdrożenia w życie...

Jeśli jednak poprawianie urody u chirurga daje komuś mega szczęście.. niech to robi... najważniejsze, żeby być szczęśliwym. 

wtorek, 19 sierpnia 2014

koszula w kratę + podarte boyfriendy





          koszula - frontrowshop | spodnie - frontrowshop | sandały - guess | torebka - paul costelloe | okulary - timberland


Tak się składa, że to kolejny post ... z tymi samymi spodniami ! Dopiero przed chwilą się zorientowałam :) ale to nic - przynajmniej widzicie, że jedna para spodni wystarczy, by tworzyć całkowicie różne zestawy :)
Tym razem zestaw jest bardzo na luzie, w niebieskich odcieniach i nadaje się na zakupy, obiad na mieście z koleżankami lub tak po prostu, kiedy co chwilę musicie gdzieś jeździć, tak jak ja dzisiaj ;) 

Przepraszam, że długo mnie tu nie było, ale ostatni czas był obfity w spotkania z bliskimi osobami i chciałam z tego korzystać ;) 

( jak będę mieć już wszystko dodam post o tym co zabrać na wakacje, kiedy wybieramy się na nie we wrześniu lub październiku:) ) 

wtorek, 22 lipca 2014

Boyfriendy na spotkanie ze znajomymi




koszulka - no name | spodnie - frontrowshop | sandałki - stylowebuty | bransoletka - h&m ( dział dziecięcy) 

Na  weekend umówiliśmy się ze znajomymi do Zielonej Werandy i wczoraj ( z  nudy ) poprzymierzałam kilka zestawów, które pasowałyby na tą okazję. Powyższe fotki prezentują jedną z moich propozycji. 
Nie przepadam za odkrywaniem ramion ( nie wiem, jestem dziwna ;)), ale ten top jest tak świetny, że się skusiłam :D Boyfriendy nadają charakteru, a  sandałki ... centymetrów ;))  ( moja przyjaciółka ma ponad 180, więc jestem krasnoludkiem w porównaniu do niej, nawet w szpilkach, które mają 18 cm ;D  Buziaki dla Natalii :* ) 
Mam nadzieję, że post był przydatny i Wam się podoba - niby top i dżinsy, ale mnie osobiście właśnie takie sety inspirują ;)

Same nawiasy u mnie :P 

środa, 16 lipca 2014

koszula + szorty




 koszula - marie lund / van graff | szorty - h&m | balerinki - kazar 

Oto przykład wykorzystać zimowe ubrania w letnich zestawach. Koszulę mam od kilku miesięcy i teraz świetnie sprawdza się w połączeniu z szortami i spódniczkami. 

[ w tekście pojawiają się brzydkie słowa :P ] 

Teraz chciałabym zwrócić uwagę na coś, co nie jest wgl związane z tematem. Ważna sprawa. Przyszło mi to na myśl w aucie... kiedy kolejny raz jakiś DEBIL wyprzedzał samochód na podwójnej ciągłej i o milimetry udało mi się przed nim uciec, bo wyjeżdżałam z moje ulicy ( nie opiszę bo skomplikowane, ale w każdym razie przywaliłby mi w bok ) . Okey, rozumiem - wszystkim się spieszy, sama jeżdżę non stop i często zdarza mi się trochę przepisów złamać. Ale ... jeśli jedziesz przez miejscowość, masz ciągle zjazdy na inne ulice, szkołę, przedszkole, przejścia dla pieszych,  podwójną ciągłą i nie widzisz wszystkiego co się dzieje na drodze ( bo np. jedzie przed Tobą 6 tirów) - na cholerę się pchać?! Szaleć!? Kawałek dalej jest autostrada, zaraz za znakiem oznaczającym koniec terenu zabudowanego jest szeroka droga  - tam sobie pozwól na wyprzedzanie! Ludzie wgl nie myślą! Mieszkam przy krajowej 92 i non stop tylko karetki i sama nie wierzę, jak to się stało, że jeszcze ktoś mnie nie uszkodził, bo dzień w dzień mam niebezpieczne sytuacje. Jak nie tir wyprzedza tira ( albo trzy na raz), to koleś wyprzedza mnie, podczas gdy sama wyprzedzam -.- Coś strasznego. Najgorsze - przez moją ulicę przejeżdżają ( z ogromną prędkością) motocykle i nie zwracają uwagi, że dziecko, które idzie akurat na chodniku, może nagle wejść na jezdnię ... To mnie na maxa przeraża!
Napisałam to, bo same ( sami ) jeździcie, jak nie jako kierowcy to jako pasażerowie i warto pomyśleć dwa razy zanim wykona się jakiś ruch, a w miejscowościach polecam zwalniać... zbyt dużo zabitych osób na przejściach ostatnimi czasy, nie zwiększajmy tej liczby ... 
Niestety jest jeszcze jeden problem - kiedy my jeździmy na trzeźwo, bezpiecznie, zawsze znajdzie się kretyn, który przed wejściem do auta wypije alkohol i zrobi krzywdę wszystkim innym tylko nie sobie ... :(
Proszę Was, jeśli widzicie znajomego, który wsiada po alkoholu do auta - zróbcie wszystko, by ktoś inny prowadził. Jeśli jedziecie z kimś, kto zasuwa 100 km/h po mieście - zwróćcie mu uwagę!
Mamy tylko jedno życie ... inni też! 


sobota, 12 lipca 2014

Zwiewna sukienka w sportowym wydaniu




||  sukienka - new look / sh | koszula - h&m | buty - tommy hilfiger | okulary - timberland | naszyjnik - apart | zegarek - timex  || 

Dobry krem z wysokim filtrem, zero makijażu, lekka sukienka, sportowe buty i można spacerować :) 
Dzisiaj wybrałam dodatkowo dżinsową koszulę, bo kiedy zachodzi słońce robi się nieco chłodno. Sukienkę ze zdjęć upolowałam jakiś czas temu w sh. Jest dość krótka, dlatego noszę ją tylko w bezwietrzne dni :P Sportowe tomaszki przełamują jej romantyczny styl i dodają luzu. Myślę, że taki look sprawdzi się na grille, spacery nad jeziorem lub nad morzem ;) 
Mam nadzieję, że Wam się podoba :) 
Życzę Wam udanego weekendu! 

niedziela, 6 lipca 2014

Upalny weekend


Dzisiaj objadaliśmy się domowymi burgerami i innymi smakołykami z grilla, a później wcinaliśmy pyszne desery, które przygotowałam wraz z mamą :) 


W piątek z Pauliną wylegiwałyśmy się w ogrodzie- Paulina korzystała ze słońca, a ja chowałam się w cieniu parasola pochłaniając kolejne lody i popijając mrożoną kawę :) 



W sobotę bawiliśmy się z naszymi małymi kotkami i uczyliśmy je jeść ( dzisiaj już potrafiły same jeść z talerzyka :)) . Wujek Cosmo nie odstępuje małych na krok, już nie mogę się doczekać aż podrosną i będą zaczepiać staruszka :)) 
Wieczorem wybraliśmy się z Olkiem na "Rodzinne rewolucje", by się trochę pośmiać z Sandlera i Barrymore :) 


 Dzisiejszy ootd :) 
 | spódniczka - promod | koszulka - h&m | sandałki - guess | zegarek - timex | okulary - timberland | bransoletka - hand-made | 






Mam nadzieję, że Wasz weekend był udany i korzystaliście z pięknej pogody! :)
Spadam dalej drinkować i chillować z rodzinką ;)) 
Trzymajcie się!


poniedziałek, 30 czerwca 2014

theBalm, Barry M, Bomb Cosmetics


W zeszłym tygodniu chęć posiadania rozświetlacza z theBalm sięgnęła zenitu i zamówiłam go w jednym z internetowych sklepów. Przeglądając stronę natrafiłam na wiele ciekawych kosmetyków, ale do koszyka  zdecydowałam się dodać paletkę cieni i balsam do ust ( axo nieźle wysusza usta, więc balsamy kończą się u mnie w oka mgnieniu). 


Na temat tego rozświetlacza słyszałam i czytałam same dobre opinie, w sklepach internetowych oznaczony jest zawsze jako bestseller. W końcu sama mogę ocenić, czy wart jest tylu pochwał. 
Wcześniej używałam rozświetlacza z sephory, który nadawał lekko różowy odcień policzkom. Chciałam wypróbować coś, co tylko rozświetli szczyty kości policzkowych, bez nadania im koloru. 
Myślę, że Mary-Lou się sprawdzi :) 


Paleta cieni w stylu Naked ;) Opakowanie jest bardzo wygodne, kolory cieni bardzo w moim stylu, bo nadają się do wykonania bardzo delikatnego makijażu dziennego i tego na wieczór. W środku umieszczony został także róż. 


Balsam do ust niczym się nie wyróżnia ;) Zapach bardzo ładny, ale nic szczególnego to nie jest. Mam go na ustach ok. 30 minut i są one  bardzo miękkie, gładkie, więc chyba się sprawdzi ;) 

__________

Chętnie poznam Wasze opinie na temat tych trzech kosmetyków. 
Trzymajcie się!

ps: wieczorem na insta pojawi się fotka makijażu wykonanego tymi kosmetykami :) 

wtorek, 24 czerwca 2014

new in #2


 sukienka, sweter - mohito 


 biustonosz - calvin klein 

Cudowny, idealnie dopasowujący się biustonosz w pięknym, szlachetnym odcieniu. Sprawdzi się kapitalnie w porze letniej.  Śmiało Wam polecam, bo jest to najlepszy z "miękkich" staników, jakie miałam okazję nosić. 


 sweter - h&m | koszulka - big star 

Uwielbiam ten sweter za ciekawy wzór, rękawki 3/4 i dłuższy tył. Pasuje do boyfriendów i mini spódniczki :) Koszulka w paski z bardzo miłego materiału to must-have dla osób ceniących wygodę i prostotę. 


 maxi spódnica - h&m 

Długa, prosta i czarna spódnica sprawdzi się na wakacjach - do bikini na plażę, w połączeniu zw sweterkiem na spacer i  z koszulą na kolację :) 


 obcasy - gino rossi 

 Odzwyczaiłam się do wysokich obcasów, a te mają ok 12 cm! Klasyczne, w pięknym kolorze, kobiece, ale... mam je już sporo czasu i nie miałam na sobie ani razu. Mam nadzieję, że niedługo nadarzy się okazja, by je ubrać :) 


bikini - calzedonia 

 Zwykłe czarne bikini z i brazylianami i górą bez fiszbin, posłuży mi na bardzo długo. Nosiłam już wiele kolorów, ale w czerni czuję się zdecydowanie najlepiej! :D 

Mam nadzieję, że post Wam  się przydał i może coś z tego wybierzecie dla siebie, bądź poszukacie czegoś podobnego. Udanych zakupów! :* 

niedziela, 22 czerwca 2014

Klasyka + uroczy sweter









|| sweter - mohito | koszulka - big star | spodnie - zara | sandałki - guess | naszyjnik - aparat | zegarek - timex ||

Zamiast szortów i krótkich sukienek - wielkie swetry, długie spodnie ... Cóż za pogoda ... istna masakra! Nie ma się co łamać, niedługo na pewno przyjdzie prawdziwe lato! :D Oby ...