czwartek, 13 listopada 2014

Makijaż dzienny


Przed nałożeniem makijażu myję buzię i nakładam krem nawilżający. 
Najbardziej lubię kosmetyki marki Cetaphil - są delikatne i nie uczulają mojej wrażliwej skóry. 


Następnie, przy pomocy gąbeczki, nakładam podkład ( są to różne produkty, a estee najlepiej wypadł, po prostu, na zdjęciu ;)). W okolice oczu aplikuję korektor, który rozprowadzam, ostro zakończonym, końcem gąbeczki. Korektora często używam także na szczyt nosa, by ładnie rozświetlić to miejsce. 


Po wykonaniu "mokrej" części makijażu czas na puder. Niewielką ilość nanoszę, przy pomocy pędzla, na strefę T i pod oczami. 


Ulubiona część - rozświetlacz. Przy pomocy wąskiego pędzla aplikuję produkt na szczyty kości policzkowych, skronie i nos. 


Zależnie od nastroju wykonuję makijaż oczy. Najczęściej używam brązów i beży, by wykonać dzienne smoky-eyes, w inne tylko jasnego cienia z połyskiem.


Tuszuję rzęsy i przeczesuję brwi szczoteczką po starym tuszu. 


Na usta zawsze nakładam nawilżający balsam, który noszę samodzielnie lub w połączeniu ze szminką.


Instagram 


Jak wygląda Wasz makijaż dzienny? Czego używacie do jego wykonania? 

Trzymajcie się! 

niedziela, 2 listopada 2014

Lazy Sunday



Chciałabym Was bardzo przeprosić, że posty pojawiają się, w ostatnim czasie, rzadko. :( Zajęcia w szkole mam tak ustawione, że kiedy wracam do domu jest już ciemno. Nie chcę się tłumaczyć, ale naprawdę ostatnio trudno jest mi się zorganizować, by zrobić zdjęcia i wrzucić na bloga. Zapraszam Was na mój Instagram, gdzie fotki wrzuca się w kilka sekund i nie potrzeba do tego fotografa ;)) 
W tym poście chciałabym opowiedzieć Wam o kilku nowościach ;) 
Są dziewczyny, które mają mnóstwo flakoników perfum w swoich łazienkach, lub tak jak ja - mają jeden :P Kupowanie perfum, na tym etapie życia, jest dla mnie totalnie bolesne ;P Ceny takiej wody, która pachnie są obłędne! Dodatkowo szklany flakonik może upaść, zbić się i jesteśmy kilka stówek w du** :P. Przyznam się bez bicia, że perfum nie kupuję sama. Zawsze proszę bliskich, by kupowali mi je w prezencie na jakieś tam okazje. Albo bez okazji, a co tam - niech szaleją, raz się żyje ;P 
Tym razem mój ukochany podarował mi perfumy, które chodziły za mną od roku - Hugo Boss Nuit. 
Nie będę opisywać zapachu, bo nie jestem w tym dobra, ale jest naprawdę godny polecenia ;)




Jako fanka czerni nie mogłam sobie odpuścić, kolejnych, czarnych rurek. Tym razem kapitalne, woskowane, czarne rury znalazłam w Massimo Dutti. 100% mojego stylu. Nie mogę przestać ich nosić :P Myślę, że to się jednak zmieni, bo poniżej możecie zobaczyć moje dzisiejsze zakupy z Cross Jeans ;)




To moje kolejne spodnie tej firmy i już wiem, że znów będę zachwycona, podczas noszenia. Kupiłam trzy pary, każdą w innym stylu. Już nie mogę się doczekać, by pokazać Wam looki z nimi w roli głównej ;) ( na insta jest już jedno foto ;)))



O tej odżywce miałam pisać już dawno, ale czekałam, by sprawdzić, jak długo utrzyma się efekt. Revitalash od Plazanet zaczęłam używać w wakacje i rzeczywiście po jakimś czasie zauważyłam efekty. Nie były spore, ale jakieś tam były. Później rzęski zaczęły mi delikatnie wypadać. Wkurzyłam się, by po pewnym czasie stwierdzić, że odżywka naprawdę działa. Od razu zaznaczam, że zawsze miałam grube, długie, czarne rzęsy, ale po tej odżywce odstawiłam zalotkę, bo włoski są bardzo łanie podkręcone i jeszcze bardziej wydłużone. Przyznaję, że jestem zadowolona z efektów ;)

  


Na sam koniec trochę o ustach ;). Jesienią lubię pobawić się cieniami na powiekach i kolorami na ustach ;) Uwielbiam odcienie czerwieni, które myślę, że pasują każdej z nas, trzeba tylko odszukać swój idealny odcień. Moim nowym nabytkiem jest pomadka z Inglota nr 58. Miałam okazję przetestować ją na kolacji w weekend. Nie jest mocno połyskująca, nie wysusza ust i trzyma się naprawdę dobrze - po jedzeniu i piciu nadal była na ustach. 
Będę dalej poszukiwać ciekawych kosmetyków kolorowych, w przyjaznych cenach, a Wasz proszę, byście w komentarzach poleciły coś do pielęgnacji włosów. Chodzi mi głównie o mocno nawilżające odżywki, które zostawiamy na włosach na dłuższy czas - ja jestem zielona w tym temacie.

Post chaotyczny ( jak zwykle), ale mam nadzieję, że do czegoś Wam się przydał, może coś z tego wykorzystacie ;) 
Buziaki ;*

niedziela, 19 października 2014

Klimatycznie







futerko - tk maxx | spodnie - cross jeans | buty - meritum | szal - zara 


(Patrząc na te zdjęcia można pomyśleć, że to reklama Starbucksa haha :p )

Nie ma nic lepszego niż długie, jesienne, wieczorne spacery! Uwielbiam takie klimaty, kiedy to liście zasypują chodniki, na dworze szybko robi się ciemno, można owinąć się ulubionym szalem i w botkach, z ulubionym napojem w ręce, podziwiać miasto ( jego mroczne wydanie) i rozmawiać bez końca z ukochaną osobą. Śmiać się. Przytulać. Podśpiewywać. Obserwować zmiany. 
Korzystajmy z jesieni.
:* 

czwartek, 16 października 2014

Jesienne wieczory










spodnie - cross jeans | koszulka - cos | buty - h&m 

Jesienne popołudnia i wieczory są idealnym czasem na spotkania ze znajomymi w kawiarniach i ... w domu :) Gorąca czekolada, ciastka, fast foody, muzyka w tle i długie rozmowy :) :P No i ten luz :D 
Właśnie na takie spotkania ubieram ulubione jeansy ( te noszę wszędzie <3 ), najzwyklejszą koszulkę i wygodne balerinki ( albo coś w tym stylu ;P Kapcie, paputki itp. to nie moja bajka - nie mam ani jednej pary :P ).  

Uciekam i życzę Wam wiele ciekawych spotkań i pięknych jesiennych wieczorów :)) 

niedziela, 5 października 2014

Pikowana kurtka




kurtka, spodnie - cross jeans | koszula - new look | kozaki - zara 

Pikowane kurtki podobały mi od dawna. Idealnie sprawdzają się jesienią, a ich styl, mieszanka sportu i elegancji, sprawia, że nadają się na każdą okazję. 

poniedziałek, 29 września 2014

Koszulowa sukienka




sukienka - tape a l'oeil | botki - meritum | torebka - carry 

Sukienka z dziecięcego sklepu na maxa przypadła mi do gustu. W połączeniu z botkami moje, już niedługie, nogi są skrócone, ale mnie takie rzeczy, szczerze, nie obchodzą :). Dziewczyny często słyszą testy w stylu " nie noś rurek, bo masz za grube nogi", "wybierz mini, bo masz krótkie nogi", "odpuść sobie boyfriendy, bo zepsują ci sylwetkę", "masz 180 cm wzrostu - szpilki nie są dla ciebie". Who cares?! Nośmy to co lubimy, w czym się dobrze czujemy! Ja uwielbiam boyfriendy, botki i spódniczki. Lubię narzucać na siebie wiele warstw i nawet podkreślać swój wzrost, który nie przekracza 170. Będę to robić nadal, a dlaczego? Bo lubię!